O autorze
Żaneta Geltz - autorka serwisu dla alergików hipoalergiczni.pl, wyróżnionego Asem Odpowiedzialnego Biznesu w 2013, właścicielka agencji brandingowo-wydawniczej GELTZ MEDIA, która jest wydawcą drukowanego Magazynu Hipoalergiczni.

Felietonistka magazynów Yoga & Ayurveda i GoOrganic, prelegentka podczas wydarzeń "Babski Dzień", "Mother & Baby", "Dni Alergii" i innych., a także Jurorka podczas prozdrowotnych konkursów w Polsce i w Danii.

Wspiera crowdfundingowe projekty proekologiczne, a także organizacje działające na rzecz alergików. Założyła Stowarzyszenie HAPPY EVOLUTION GLOBAL ASSOCIATION, by działać pro bono i umożliwić Czytelnikom praktyczne zastosowanie wiedzy zgromadzonej dzięki setkom przeprowadzonych wywiadów z ekspertami. Jest autorką eBooka "Happy Evolution – 10 kroków do zdrowia, szczęścia i równowagi", który daje prostą receptę na szczęście, dzięki naszej własnej, świadomej pracy nad sobą. Z wykształcenia lingwistka, wielbicielka Skandynawii.

Lodówka bez toksyn

W odwiedzinach na farmie ekologicznej Szambala w Szczebrzeszynie
W odwiedzinach na farmie ekologicznej Szambala w Szczebrzeszynie fot. Żaneta Geltz
Co dzieje się z naszym ciałem, że wypowiada ono wojnę jajku od kury czy żytniej bułce, która sprawdzała się w naszej kuchni od setek lat? Co się stało w Europie i na świecie, że nie ma już ludzi w pełni zdrowych? Wychowałam się w wielkopolskim sadzie, w którym rosło ponad 100 drzew owocowych, a po warzywa potrzebne do posiłków szłam do własnego ogródka. Owoce jadłam prosto z drzewa, nawet nie biegając do domu, by je umyć. Mając 19 lat, przeniosłam się do miasta na studia. Zmiana miejsca zamieszkania oznaczała znacznie więcej niż założenie rodziny, studia i staż. Zmieniła się moja ścieżka życia i dokonywane wybory żywieniowe.

Kawałek ogródka i bilet w jedną stronę
Przed zalaniem produktami z krajów zachodnich mieliśmy puste półki, pamiętam, bo miałam kilkanaście lat. Kto miał kawałek ogródka, ten był "kimś". Można było wymieniać swoje plony na inne dobra. Kilogram agrestu na maliny, worek ziemniaków na worek mąki, kaczkę na kilka motków wełny z Niemiec. I to było zdrowe. Nikt nikogo nie oszukał, bo to byłby "bilet w jedną stronę".
To, co zalało nasze półki w latach 90-tych traktowane jest już teraz jako "norma". Osoby, które podobnie jak ja, promują żywność organiczną, są traktowane nierzadko jako "świry ekologiczne". Ale nic to, nie przejmujmy się tym. Tak zwana żywność organiczna, to nic innego niż zwykłe, dawne, żeby nie powiedzieć "starodawne" jedzenie. Kapusta kiszona z liściem laurowym, zasmażana z boczkiem (zamiast tuczącego hamburgera), pieczony kalafior z tymiankiem (zamiast pizzy) czy placek marchewkowy (zamiast gofra).

Prowadząc magazyn dla alergików – zwracam uwagę Czytelników na to, jakimi kryteriami, dość subiektywnymi, kierują się Duńczycy, od których czerpię wiedzę, jak się uchronić przed alergią. Dlaczego od nich? Bo im się udało. Ograniczyć postęp alergii, wprowadzić odpowiednie ustawy, zarządzić serwowanie żywności bio w przedszkolach i szpitalach, ograniczyć liczbę aut w mieście i traktować budki z fastfoodami jako coś dla turystów, bo miejscowi tego raczej unikają.

Bill Clinton i Clint Eastwood
Zastanawianie się nad wyborem mleka roślinnego jako zamiennik mleka krowiego czy odrzucanie oleju słonecznikowego na rzecz masła klarowanego, zakrawają na nową modę lub nawet głupotę. A jednak nie. Najnowsze badania przeprowadzone w Instytucie Badawczym Medycyny Profilaktycznej na Uniwersytecie Kalifornijskim w San Francisco, opisane w książce „Spektrum“ autorstwa doktora Dean’a Ornisha (który prowadził takich pacjentów m.in. jak Bill Clinton czy Clint Eastwood), dowiodły, że zmiany w diecie czy wsparcie psychospołeczne mogą znacząco wpłynąć na nasze zdrowie i samopoczucie, a także zmianę genów. To, co wybieram do mojego koszyka i co ląduje na moim talerzu, wpływa na moje zdrowie i mój genom. Można więc powiedzieć, że jesteśmy reżyserami swojego przyszłego ja!


Co warto mieć w schowku i w lodówce?
Oto subiektywny zbiór kryteriów czy swoistej rekrutacji produktów do spiżarni, które pomogą w sposób niefarmakologiczny wspierać zdrowie.

Mówimy "TAK" dla:
1. Tylko certyfikowane produkty.
Zielony listek bio, znak VIVA!, EcoCert, VEGAN, itd. Wybór produktów znakowanych zwiększa szansę na to, że nie spożywasz żywności naszpikowanej 10 tys. sztucznych składników (tyle już mamy nienaturalnych dodatków w produktach, które spożywamy).
2. Im krótszy termin i skład chemiczny, tym lepiej.
W myśl zasady „less is more” lepiej wyjdziesz na tym, jeśli kupisz mniej sztuk danego produktu, a szybciej je spożyjesz. Składniki, które czytasz na etykiecie, powinny być dla ciebie zrozumiałe, a nie brzmiące jak szyfr NASA.
3. Więcej roślin, mniej zwierząt.
Nasz organizm wcale nie potrzebuje aż takiej ilości białek zwierzęcych, jaką spożywamy, jedząc codziennie produkty mięsne. Zakwaszamy organizm, stwarzając warunki przyjazne zapaleniom, zabiałczamy się, sprzyjając tym samym powstawaniu nowotworów.

Zdecydowane „NIE” dla silnych alergenów i toksyn:
4. Przemysłowa pszenica jest dla człowieka toksyną, przemysłowe mleko krowie UHT, biały, rafinowany cukier oraz wszelkie syropy fruktozowe i kukurydziane, które powodują nie tylko otyłość, ale silne depresje, zagrzybienie organizmu i szereg skutków ubocznych (jak wczesna utrata jakości wzroku).
5. Słodzone płatki śniadaniowe, masła „orzechowe” z olejem palmowym. To główne składniki śniadań amerykańskich dzieci, ofiar niewiedzy i braku świadomości rodziców. Jaką krzywdę wyrządzają swoim największym skarbom? Wszyscy wiemy. Popisowy odsetek otyłości i cukrzycy typu 2.
6. Aromaty, barwniki, słodziki, konserwanty, spulchniacze, emulgatory, wzmacniacze smaku, zagęstniki, stabilizatory. Czy brzmienie nazw tych substancji nie mówi już samo za siebie? Są one silnymi toksynami i potencjalnymi źródłami stanów zapalnych (np. benzoesan sodu w przyprawach kuchennych), także alergii.
7. Orzeszki ziemne, laktoza, gluten, soja, gorczyca, anyż, sezam, seler, jaja, owoce morza, owoce cytrusowe, truskawki. To klasyczne, silne alergeny pokarmowe, które warto zbadać, jeśli podejrzewamy u siebie reakcję alergiczną bądź mamy podstawę do obawy o wstrząs anafilaktyczny. Ale nie rezygnuj, jeśli nie musisz.
8. Napoje gazowane. Lepiej zamienić napoje kolorowe i smakowe na wodę bardzo dobrej klasy, lub na syropy owocowe bez dodatku cukru.
9. Margaryny, olej słonecznikowy, rzepakowy, wszelkie tłuszcze rafinowane. Odrzucić, gdyż w wysokich temperaturach powstają rakotwórcze akrylamidy, a same w sobie nie niosą ze sobą wartości odżywczych i powodują otyłość.


BIAŁA LISTA PRODUKTÓW
1. Rośliny wszelkiego rodzaju z ekologicznych plantacji, zboża, ziarna: kasza jaglana, orkiszowa, gryczana, komosa ryżowa, ryż naturalny, dziki, czerwony i wiele innych.
2. Cukier, słodycze: oparte m.in. na melasach, cukrze trzcinowym lub kokosowym bio, certyfikowanych miodach.
3. Masła orzechowe: oparte na tahini lub melasach powstałych z buraków lub karobu, avocado, migdałów, orzechów bez sztucznych dodatków.
4. Mleko: roślinne: owsiane, ryżowe, konopne lub orzechowe, np. migdałowe. Jeśli krowie lub kozie, to tylko surowe, świeże (nie poddane pasteryzacji).
5. Tłuszcz: masło klarowane, olej kokosowy bio, smalec gęsi, masło 82%.
6. Mięso: gęsie, kacze, indycze z kontrolowanych hodowli (nie przemysłowych), jagnięcina, baranina, królik.
7. Jajka: „zerówki” oznaczone listkiem bio, jajka przepiórcze, jajka kur zielononóżek.
8. Mikroelementy z warzyw: m.in. mangan, magnez, selen, wapń, cynk – ważne są w tym celu warzywa z organicznych upraw, czerpiące te składniki z gleby nieskażonej pestycydami czy herbicydami (niełatwo jest kupić dobre suplementy diety!).
9. Woda - nisko mineralizowana, jeśli kupowana w butelce, to najlepiej w szklanej.
10. Kawa i herbata – z upraw organicznych z certyfikatami bio, bez konserwantów.
11. Nabiał: sery owcze, kozie, wegańskie, tofu bio, kefiry bio, maślanka bio.
12. Kiszonki: własnego wyrobu lub z certyfikowanych upraw, zawierające bezcenne bakterie, podnoszące odporność organizmu, poprawiające mikrobiom w jelitach, zwiększające wchłanianie substancji odżywczych ze spożywanych pokarmów.

Gdy odpowiednio zarządzimy naszymi zakupami, spiżarnia nie będzie przypominała apteczki. Wręcz przeciwnie - będzie nas trzymała z dala od aptek i przychodni. Żywienie jest naszym lekarstwem i to, czy będzie nam dodawać energii i sił witalnych, w dużej mierze zależy od zawartości koszyka, czyli naszego wyboru.
Więcej informacji zdobędziesz podczas Targów Natura Food w Łodzi na stoisku Magazynu Hipoalergiczni.pl

Żaneta Geltz - zainteresowała się sprzyjającymi zdrowiu rozwiązaniami podczas wielu podróży do Danii, Szwecji i Finlandii. Koncepcja, którą stworzyła o nazwie DOM ALERGIKA - odpowiada na wiele wyzwań, które stoją nie tylko przed młodymi inwestorami, planującymi nowy dom lub mieszkanie, ale także rodzicami, urządzającymi pokoik dla dziecka. Miłośniczka Skandynawii, kreatywnej kuchni i podróży. Badaczka zjawiska alergii. Jej oczkiem w głowie są Czytelnicy jej specjalistycznego magazynu “Hipoalergiczni”, w którym prezentuje sposoby na radzenie sobie z alergią.

Więcej o Ogrodzie Szambala - tutaj >>
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...